środa, 29 stycznia 2014

zima, zima, zima! Pada, pada śnieg......

             No i to mi się podoba!!!! Pięknie, biało, czysto.... Od razu inaczej się żyje, chociaż mróz daje w kość to i tak wolę taką pogodę niż chlapę i ciapę jaka była do tej pory :)
Większość narzeka na śnieg, prawda, że zimniej, ręce i twarz zamarzają nawet jak zakładam rękawiczki, ale wolę taką aurę niż 0 stopni. Bez śniegu jest ponuro :) ale to takie moje ciche spostrzeżenia.
           Dzisiaj wybrałam się z psiakami na długi spacerek nad jeziorko, a że koło jeziorka są pola to w ruch poszła piłka tenisowa, za którą dałyby się zabić (przynajmniej Shaggy, bo Chaps woli zabawki ze sznurkiem, żeby mógł się ze mną przeciągać). Zrobiłam wreszcie jakieś fotki telefonem więc wreszcie zobaczycie mojego terriera białego i nie-puchatego. Chociaż muszę wam z przykrością powiedzieć, że na zdjęciach wychodzi koloru Shaggy, czyli biszkoptowego :(
Nie wiem co się dzieje, może słońce tak odbija światło, czy Shaggy sierść "przelewa kolor" na Chapsa :P ale on po prostu wychodzi na zdjęciach żółty, a jeszcze nie zdążył się nawet pobrudzić i naprawdę jest bialutki jak śnieg. Czasami jak wejdzie w głębszy puch to w ogóle nie mogę powiedzieć, która część należy do psa, a która do śniegu :) Jedyne co go demaskuje to czarne oczęta i czarny nosek :)


Tak się prezentuje mój żółty terrier :)

 

                                        A taką mieliśmy widownię


 
I dodaję zdjęcie jeszcze z przed spaceru :) Wnoskuję, zę skoro psy się tak patrzą to chyba zabierałam właśnie smakołyki dla nich :)

      Na dzisiaj wystarczy i dodam, że mój treningowy plan tygodnia jeszcze sie trzyma, biegać nie biegamy, ale sztuczki, skoki i długie spacery zostały :)















poniedziałek, 13 stycznia 2014

i po week-endzie....

Dzisiaj tradycyjnie skończyłam wcześnie lekcje, więc od razu zabrałam piechy na spacerek :)
O jakie piękne słonko było, że aż żal nie zrobić zdjęcia :) Jak w moim harmonogramie (opisanym wcześniej) biegałam z nimi, rzucałam im piłkę, Shaggy poskakała przez rów z wodą, były w 7 niebie. Ze spaceru wróciły zdyszane, zresztą ja też :P Wychłeptały całą miskę wody i poszły spać, no możę nie do końca spąć bo jeszcze pobawiły się kością, którą im dałam :)
 

                    Dość wysoka byłą ta trawa :) (przepraszam za jakość zdjęć, ale robione telefonem)

                                                            A tu ze swoja córeczką..........


Mam też nowe newsy :)
CHAPS idzie w środę na trymowanie!!! znowu będzie wyglądał jak west, a nie zarośnięta kulka :) od razu wstawie zdjęcie gdy wróci z salonu :) trzymajcie za niego kciuki, żeby wyglądał jak najlepiej :)



sobota, 11 stycznia 2014

Page 11 of 360

 
Witajcie w nowym roku :) (wiem, że trochę późno, ale lepiej późno niż wcale :P)
Nowy rok, a co się z nim wiąże.......postanowienia!!!! Macie jakieś konkretne? Stwierdziłam, że muszę się zabrać za swoją i Chapsa kondycję :D Mam zamiar ustawić harmonogram dla nas obojga na cały tydzień. A oto on:
                                        PONIEDZIAŁEK
biegamy przez co najmniej godzinę :)


                                                                tak właśnie biegamy :)

                                                                   WTOREK
Trenujemy skoki przez przeszkody w naszym ogródku i ćwiczymy sztuczki
                                                  to akurat nie jest w naszym ogródku :P

                                              ŚRODA
W środę odpoczywamy (bo kończę późno lekcje)
                                                        <3

                                             CZWARTEK
Biegamy i skaczemy przez przeszkody (ale mniej niż we wtorek)

                                                 PIĄTEK
Ćwiczymy stare sztuczki i uczymy się nowych :)

 
                                     SOBOTA I NIEDZIELA
długi spacer z aportowaniem
 

Oczywiście to jest aktualny plan tygodnia, w lato będziemy np. w weekendy jeździć nad jezioro, spacery będą dłuższe bo będzie ciepło, będziemy robić trochę więcej rzeczy niż jak jest tak zimno :D
 ---------------------------------------------------------------------------------------
 
Mam nadzieję, że moje postanowienie przetrwa jak najdłużej, bo zależy mi na naszej kondycji, a pozatym Chaps ostatnio trochę przytył i nie podoba mi się to :P

A tak nawiązując do tych nowych sztuczek, o których wcześniej wspomniałam to Chapś w parę dni nauczył się "dziesięć"-przybija mi naraz dwie łapki w powietrzu :D Myślałm, że im starszy pies, tym trudniej mu się nauczyć nowych sztuczek, ale to nie prawda. Uczy się podobnie szybko jak był mały :) Aktualnie mamy za sobą jedną lekcję z nową sztuczką,a dowiecie się jaką , gdy wstawie zdjęcia jak już będzie umiał do perfekcji :) 

Tak wogóle to nie pisałam tu jakie Chaps potrafi komendy, były zdjęcia, ale tylko poszczególnych, które umie. Zaraz wam to rozjaśnie:
podstawowe:
  • siad     
  • waruj
  • stój
  • chodź do mnie
  • chodzenie przy nodze
  • zostań
  • aportowanie
i dodatkowe:
  • hop
  • daj łapę i drugą
  • dziesięć
  • turlaj się
  • pif paf (zdechł pies)
  • cofaj się
  • obrót
  • obrót na dwóch łapkach
  • slalom między nogami
  • skaknie przez: nogi, obręcz, ręcę i różne rzeczy, które wskażę
  • agility
  • (ta której Chaps się uczy)
Trochę się rozpisałam, trudno, poczytacie sobie  :D
                           Papapa, niedługo znowu tu wpadnę