wtorek, 25 lutego 2014

pięcio-godzinny spacer.......

Tak jak w tytule, moje nogi zcierpiały pięcio-godzinny spacer :P Z tym "zcierpiały" to trochę przesadziłam, ale pod koniec spaceru tak mnie bolały, że nie mogłam za szybko chodzić :P Moimi towarzyszkami w tej długiej wycieczce były Matylda i Shaggy, więc było wesoło :D
Spacer odbył się na trasie Powsinek-C.H.Sadyba Best Mall. Oczywiście nie mógł się obejść bez sesji i sztuczek popisowych :)
min. Poszłyśmy z psami do Maxi Zoo przy C.H.Sadyba Best Mall, żeby zrobić DUŻE zakupy, bo przecież smakołyki się skończyły i nie ma za co robić sztuczek :P Psy oszalały jak weszły do ogromnego sklepu przepełnionego smakołykami, karmami, zabawkami, gryzakami i kośćmi, które były w niebezpiecznej odległości od ich pyszczków :P Tyle zapachów unosiło się w powietrzu, że Chaps nie wiedział, w którą stronę ma iść. Na końcu działu dla psów jest wielkie stoisko z karmami i smakołykami dla psów, kotów, ptaków, gryzoni i królików i wszystko jest na wagę, więc każdy może brać ile mu się tylko podoba i oczywiście na ile jego budżet wystarczy........
W sklepie jest przemiła obsługa. Nasze pieski od razu dostały coś pysznego od pani ekspedientki, oczywiście w zamian za zrobienie sztuczki :) Do Maxi Zoo można wchodzić ze zwierzętami, jest tam waga by zważyć swojego psa (Chaps waży 8.90 kg, więc to i tak nieźle, bo niedawno ważył jakieś 10 kg), jest tu też bar dla psa, gdzie każdy pupil może wrzucić coś na ząb i napić się wody, mają też zbiórkę jedzenia dla schroniska. Naprawdę polecam ten sklep. Jest tam wszystko czego dusza zapragnie :D Akurat nam się dobrze trafiło, bo była dostawa produktów, więc to już w ogóle wypas :D
Pokażę wam pare zdjęć ze sklepu, żebyście mogli zobaczyć choć kawałek tego psiego raju :D






Tutaj jesteśmy w dziale "karmy"

 




Tu jest to cudowne stoisko, gdzie jeden kroczek dzieli nas od smakołyków :D
(patrzcie na Shaggy, chyba zauważyła coś dobrego)


 Kolejny dział pt. "karmy", a w tle cała ściana z obróżkami, smyczami i szelkami :D Nic tylko przymierzać :D



Psy poległy (przynajmniej Shaggy robi sobie chwilę przerwy)








Ciąg dalszy tego wypadu będzie jutro, ponieważ z drugiej części spaceru jest dużo zdjęć i niezła historyjka.
Powiem wam tylko, że Shaggy znalazła sobie większą o 10 cm od siebie przyjaciółkę i razem wyglądają jak diabełek i aniołek (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), a Chaps przez ułamek sekundy "widział białe światełko w tunelu"...............:(

Zostawiam was z tą nutką grozy i do zobaczenia jutro :D












 

8 komentarzy:

  1. Nie zawróciło się psom w głowach od zapachów i widoków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sklep porządny,psy i szefowa śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ameryka,stan mazowieckie,city warsaw-naprawdę podobne

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. No domyślam się. Tyle smakowitości tam jest, że trudno się pohamować :)

      Usuń
  5. Gdzie ten sklep się znajduje? :o Super <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyłach C.H Sadyba Best Mall w Warszawie. To jest nowy sklep i powstał w miejscu pizzerii przy parkingu :) Naprawdę polecam ;D

      Usuń