czwartek, 13 marca 2014

c.d. opowiadania

Przepraszam za długą nieobecność, ale nie miałam weny, żeby cokolwiek napisać.
 
        Wreszcie to długie opowiadanie się kończy :) Ostatnia część jaka została do opisania to Shaggy i jej nowa koleżanka dziesięcio miesięczna Dascha (Dasza). Dascha jest psem rasy bardzo podobnej do sznaucera olbrzyma tylko, że ciutę większej! Jest strasznie słodka i milutka. Od razu polubiły się z Shaggy i zaczęły się bawić. Nawet Chaps ją polubił i chwilę się z nią bawił, pomimo, że uciekał przed nią pod koła samochodów :P Za dużo opowiadać nie będę, bo w końcu to tylko zabawa dwóch szęśliwych, obślinionych i obsypanych trawą piesków :D Wstawiam natomiast zdjęcia, które udało mi się ustrzelić i od razu mówię, żebyście nie patrzyli na tło, bo jest tak brzydkie i brudne jak Chaps wygląda teraz (Ale spokojnie. Na środę jest umówiony do trymowania :)) Najchętniej bym to tło zamazała i wkleiła łąkę lub las..............no ale cóż. Nie mogłam zmienić miejsca zabawy, więc trzeba się cieszyć z tego co mam :)


                         Dascha wygrzewa sie w słonku :D



Dascha próbuje wyprosić coś pysznego. Straszny z niej łakomczuch!!!


        Shaggy poznaje nowego kolegę wyżła weimarskiego :)


 
 
 
 
     Idealnie tutaj widać porównanie wielkości wszystkich psów :D





3 komentarze:

  1. Shaggi może już szaleć? A co ze szwami,nie rozejdą się.Ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ciąg dalszy tamtego opowiadania kiedy Chaps uciekł na ulicę, czyli jeszcze z przed operacji. Po prostu podzieliłam to opowiadanie z tego dni na 3 części, bo gdybym miała opisać to w jednym poście, to byłoby za długo :) spokojnie, dbamy o Shaggy i nie pozwoliłybyśmy biegać jej po operacji :D

      Usuń
  2. Fajnie że psy poznały nowych kolegów,pewnie są zadowolone.Wiosna to wiosna,żyć się chce.

    OdpowiedzUsuń