Dzisiaj już w 100% można było odczuć obecność wiosny!!! Było tak ciepło, że w bluzie było mi nawet za gorąco. Niestety ta temperatura nie potrwa zbyt długo , bo jak mówią prognozy pogody w przyszłym tygodniu ma być o wiele zimniej:( Skorzystałam z tej pogody i wybrałam się z piesami na długi spacerek. Nie mogło obyć się bez sesji zdjęciowej przy tak pieknym słoneczku, więc nie będę już opowiadać tylko przejdę do ciekawszej części wpisu, a mianowicie do zdjęć :D
Jako, że bardzo dawno nie bylo tu nic o głowie naszej rodziny, czyt. o naszym 13-letnim króliczku to wstawiam zdjęcie z jego udziałem.
Skorzystałam z tego , że słońce tak przygrzewa w okna i postanowiłam, że zrobię Pepperowi jakieś pyszności. Pokroiłam duże jabłko na plastry i powiesiłam na nitce przy oknie. W 3 dni wyschły i były gotowe do spożycia :) Muszę się przyznać, że też trochę podjadłam, bo smakowicie wyglądały i przecież musiałam sprawdzić czy nie zaszkodziłyby naszemu staruszkowi :P
Najlepsze jest to, że w sklepie zoologicznym zapłaciłabym za paczuszkę takich suszonych jabłek z 10 zł, a tu mam je prawie za darmo :) (no bo trzeba wliczyc koszt jabłka)
A tu już Pepperek zaopiekował się jabłuszkami :)
Wstawiam zdjęcia ze spacerku nad jeziorkiem. Droga jest tak wyschnięta, że lekkie kopnięcie butem wznieca całe tumany pyłu i piachu :( Pieski ze spacerku wróciły troszeczkę brudne............tylko troszeczkę :P
Moja mała, brudna, zakurzona sarenka <3
Super ze wspomnialas o naszym staruszku
OdpowiedzUsuńsuper ze wspomnialas o naszym staruszku
OdpowiedzUsuńNie wygląda na tyle lat,fantastycznie się trzyma.Zresztą wszystkie Wasze zwierzaki są w b.dobrej kondycji.
OdpowiedzUsuńZdjęcia bez zarzutu,a "dostojny Chaps" super.
OdpowiedzUsuń