Chaps gdy tylko widzi panią trymerkę, cieszy się jak opętany. Wita ją, skacze, merda ogonem............normalnie tak jakby kochał do niej przychodzić i spędzać z nią te 3 godziny :) Może naprawdę mu się tam podoba? Szkoda, że jak przychodzimy do weta to nie tryska aż taką radością :P
Wstawiam zdjęcia z przed i po trymowania, bo fajnie tak czasem zobaczyć takie zdjęcia obok siebie i porównać sobie tą ogromną zmianę!!
Przed Po
Nie wiem jak wy, ale ja widzę dużą zmianę :D (Zdjęcia tego, aż tak nie oddają).
Przez ostatnie 3 dni pogoda nie dopisuje, pada i jest zimno. Aż nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Nie wiem ile to ma się jeszcze ciągnąć, ale wiem, że chcę, żeby było już ciepło, bo mam pomysł na nową sesję w wysokiej trawie z polnymi kwiatami :D
Niedługo spróbuję wstawić posta ze zdjęciami z weekendowego spaceru.........było super!! Wreszcie mogliśmy pospacerować z innymi psami i ludźmi :P Tak się cieszyłam, bo tu gdzie mieszkam jakoś wogólę nie mam możliwości na dłuższy spacer w większym gronie :/
To do następnego :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz