środa, 28 maja 2014

Przed i po.....

Dzisiejszy post będzie o metamorfozach jakie mój westik przechodzi raz na 3 misiące, a mianowicie o wizycie u fryzjera :D
Chaps gdy tylko widzi panią trymerkę, cieszy się jak opętany. Wita ją, skacze, merda ogonem............normalnie tak jakby kochał do niej przychodzić i spędzać z nią te 3 godziny :) Może naprawdę mu się tam podoba? Szkoda, że jak przychodzimy do weta to nie tryska aż taką radością :P


Wstawiam zdjęcia z przed i po trymowania, bo fajnie tak czasem zobaczyć takie zdjęcia obok siebie i porównać sobie tą ogromną zmianę!!

                       Przed                                           Po


Nie wiem jak wy, ale ja widzę dużą zmianę :D (Zdjęcia tego, aż tak nie oddają).

Przez ostatnie 3 dni pogoda nie dopisuje, pada i jest zimno. Aż nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Nie wiem ile to ma się jeszcze ciągnąć, ale wiem, że chcę, żeby było już ciepło, bo mam pomysł na nową sesję w wysokiej trawie z polnymi kwiatami :D

Niedługo spróbuję wstawić posta ze zdjęciami z weekendowego spaceru.........było super!! Wreszcie mogliśmy pospacerować z innymi psami i ludźmi :P Tak się cieszyłam, bo tu gdzie mieszkam jakoś wogólę nie mam możliwości na dłuższy spacer w większym gronie :/

To do następnego :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz